Jak pisałem wcześniej, czeka nas naprawa drenażu obwodowego wokół domu.
Oto rzeczy które po koleii musimy zrobić.
1. Odkpanie ściany fundamentowej do poziomu dolnej krawędzi ław fundamentowych tj. ok. 1,5 m p.p. t. (problem jest taki, iż podpiwniczenie jest tylko częściowe i po całym obwdzie nie da się odkopać murów, musimy jeszcze pogłówkować jak to zrobić).
2. zdemontowanie istniejącego styropianu, ścięcie kołków (łudzę się ciąglę, że chociaż część styropianu uda się uratować)
3. Po demontażu styropianu, zdjęcie istniejącej foli jako hydroizolacji i wyrzucenie jej do kosza, gdyż na pewno jest cała podziurawiona kołkami.
4. Oczyszczenie istniejącej ściany fundamentowej, uzupełnienie ewentualnych braków w spoinach i wyrównaniw powierzchni ściany.
5. Zagruntowanie ściany specjalną masą do gruntowania - w naszym przypadku mamy już zakupiony Maxbit GR (firmy CETCO), ale może być każdy inny.
6. Przesmarowanie 2 razy masą bitumiczno - kauczukową Maxbit SKW - ma to na celu częściowe uszczelnienie i przygotowanie podłoża pod hydroizolację ciężką, jest też klejem w jednym. (można go uzyć póxniej do klejenia styropianu).
7. Montowanie samoprzylepnej hydroizolacji ciężkiej (mamy Swelltite).
8. Przyklejenie styropianu (na masę Maxbit SKW.
9. Ułożenie geowłókniny ochronnej.
10. Zasypanie (ok. 20 cm). wykopu kruszywem filtracyjnym (jeszcze nie wiem czy będzie to żwit o grubych frakcjach, keramzyt czy może jakiś kamień rzeczny, wszystko zależy od ceny).
11. Ułożenie rur drenarskich na podsypce z kruszywa filtracyjnego, z zachowaniem spadku, nie "na oko" tylko najlepiej za pomocą niwelatora, montowanie studzienek rewizyjnych (najlepiej na każdym narożu domu).
12. Zasypanie rur z jednoczesnym układaniem opaski z geowłókniny i dosypywaniem gruntu z wykopu.
13. Wyrównanie opaski, zagęsczenie, wyrównanie terenu.
Pozwoliłam sobie zamieścić zdjęcie ze strony Geotestu jak to ładnie wygląda na obrazku:

Jak to wyjdzie w praktyce, przekonamy się w przyszłym roku.
Od wewnątrz jest już zrobiona hydroizolacja w postaci masy, na to folia, dodatkowo zrobiłam klin między chudziakiem a ścianą od wewnątzr z takiej specjalnej szpachli wodoschronnej, ale ciężko mi stwierdzić czy to działa skoro woda napływa przez ściany.
Od zewnątrz powinno to wyglądać mniej więcej tak: (zdjęcie z archiwum muratora)

W twj chwili woda wpływa też przez komin, który wchodzi aż do poziomu chudziaka - kolejna zagadka jak to dobrze uszczelnić, ale główka juz pracuje.
Mam nadzieję, że komuś pomoże ten post, w razie pytań służę radą.
Komentarze