Demolka kuchni
Witajcie,
długo nic nie pisałam. Trochę przez ostatni brak czasu, trochę z braku powodów. A propo budowy, to nic w zasadzie się nie dzieje, dojechała brakująca wełna mineralna i czeka do grudnia na montaż.
A tymczasem w tym domku, w którym obecnie mieszkamy, postanowiliśmy jak najmniejszym kosztem odnowić trochę kuchnię po babci. Od ponad 50-ciu lat nie było nic zmieniane. Niestety nie zdążyłam zrobić zdjęć stanu przed demolką, ale meble z płyty, stare kafle, na ścianie plastikowe białe panele, jednym słowem zero designu.
Musieliśmy cos z tym zrobić, bo nawet sprzatać się tam już nie chciało, dosłownie!!
Po zdjęciu paneli, skuciu płytek i zdarciu warstw starej farby naszym oczom ukazał się taki widok:
Powyżej widać meble, oczywiście nie będziemy ich zmieniać, w sensie kupować nowych, mam plan przemalować je na biało, zobaczymy jak wyjdzie.
Przyznacie, że wyglądo to mało obiecująco :)
Mamy jednak plan "naprawy" tego bałaganu. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po naszej myśli, bez wielkiego nadszarpnięcia funduszu.
Komentarze