Podłogi na poddaszu
Sprawa poddasza wygląda u nas tak, że nie mieliśmy w ogóle na nim nic robić, ze względu na dodatkowe koszty. Jednak życie zawsze weryfikuje takie postanowienia i po wielu przemyśleniach stwierdziliśmy, że głównie ze względu na szybko roznącego Doriana, musimy także "uruchomić" poddasze. Wbrew pozorom taki mały człowiek potrzebuje więcej przestrzeni, niż mogloby się wydawać.
I takim sposobe, musieliśmy kupić ok 100m2 jak najtańszej podłogi.
Wybór padł na panele w promocji z LM, za całe 11 zł/ m2.
Nie było nas kilka dni w domu, wracamy, a tu podłoga:
u Doriana w pokoju
Korytarz:
Korytarz i pomalowana (narazie tylko bejcą) belka:
I zaczęty "gościnny" pokój:
Te panele "szału" nie robią, ale to tylko na jakiś czas (pewnie z tego "jakiś czas" zrobi się kilka ładnych lat). Poza tym jak za 11 zł to chyba całkiem nieźle prawda?
Komentarze