Historia mokrej piwnicy
Podczas zasypywania ścian fundamentowych a było to jakieś 5 lat temu, został wykonany drenaż obwodowy. Nie wnikam w to, kto go wykonywał, gdzie byli wtedy szanowni Panowie budowlańcy, jednak to nie zmienia faktu, iż został wykonany źle.
Wód gruntowych w poziomie posadowieniu budynku brak, jednakże srednio 2 razy w roku, przy roztopach i większych ulewach mamy w piwnicy wodę.
Zaczyna się bardzo niewinnie:
jednak z czasem się rozkręca:
Plama rośnie:
Nie muszę Wam pisać jaka jest moja frustracja, jak widzę te zdjęcia? Powyżej to jeszcze jest lajcik, kuliminacja była po tegorocznych roztopach, kiedy mieliśmy 5 cm wody w całej piwnicy, niby nie dużo, ale dla mnie to była istna katastrofa. Na szczęście poradzilismy sobie z nią i póki co od kwietnia jest sucho.
Zaczęłam się zastanawiać (jeszcze studiując budownictwo) jaka jest przyczyna tych zacieków, skoro nie ma wód gruntowych???
Teraz mogę trochę poszpanować, bo już wiem (nie trzeba było do teo studiów budowlanych gwoli ścisłości). :)
Oto przyczyny:
- izolacja termiczna (styropian) przybijana do istniejacej hydroizolacji w postaci folii, za pomocą kołków do styropianu,
- brak spadku rury drenarskiej (spadek był robiony "na oko")
- same rury drenarskie pozostawiją wiele do życzenia (chociaż ich nie wiedziałam, ale wiem, ze zostały włożone zwykłe karbowane rury pcv do wody), więc w tej chwili są na pewno zamulone i zgniecione.
- brak wymiany gruntu rodzimego (piękna glina piaszczysta) na kruszywo filtracyjne.
- brak studzienek rewizyjnych
- brak włókniny separacyjnej, która odzieli grunt rodzimy od kruszywa, w przeciwnym razie po jakims czasie drenaż się zatka.
I pewnie jeszcze jakieś przyczyny są, które w tej chwili mi nie przychodzą do głowy, no cóż... nikt nie mówił, że będzie łatwo. Przynajmniej będę miała okazję do praktyki na własnej budowie jako prawdziwy geotechnik :D
Plan naprawy już jest, ba... nawet materiały izolacyjne, rury drenarskie już są, ale czekają do przyszłego roku, o tym jak uratować naszą piwnicę w następnym poście.
A u Was jak się powodzi? Mieliście podobne problemy w piwnicy?
Pozdrawiam
Komentarze