Trafił mi w ręce stary pendrive a tam? Zdjęcia z budowy domu, jupiii !!!
Ubolewałam na poczatku mojej przygody z dziennikiem, że nie mam zdjęć z początkowych etapów budowy, wykopów pod fundamenty, wznoszenia murów, montażu kosntrukcji dachu itd.
Zatem szkoda słów, zapraszam Was do krótkich wspomnień z budowy Kantaty.

Łazienka na parterze:

Widok na salon i okno w wykuszu:

j.w.

widok od zawnatrz przez drzwi wyjściowe "ogrodowe"

Piwnica :

Stemple w piwnicy:

Klatka schodowa z piwnicy i wyjście "ogrodowe":

parter:

Z kuchni (i cień mojej siostry):

Widok od tyłu (i Pan "kierownik" w osobie mojego tatuncia) :) :

Miło było odnaleźć te zdjęcia. Duma rozpiera człowieka, mimo iż jeszcze bardzo dużo pracy przed nami, to patrząc na te mury, zdaję sobie sprawę, iż jest w nich sporo kropelek potu i "strzępów" nerwów.
Tak daleko do zamieszkania a zarazem tak dużo już jest zrobione. To jest bardzo pocieszające, a przecież nikt nie mówił, że budowanie domu (tym bardziej bez kredytu), jest szybki i łatwe.. ach.. chwila refleksji :)
Życzę Wam dużo słońca w ten chłodny dzień.
Do następnego wpisu.
Komentarze