Podłoga w kuchni i jadalni
Witam Drodzy Blogowicze.
Nadszedł czas, by pokazać Wam skończoną podłogę w kuchni. Nie ukrywam, że to mój konik, zresztą jak cała kuchnia. Chyba dla każdej Pani domu, kuchnia to najważniejsze miejsce w domu.
Plan początkowy zakładał terakotę. Taką prawdziwą, wypalaną, no ale ceny sprawiły, że szybko skapitulowałam, poza tym prawdziwa terakota jest dla mnie jakaś taka, zbyt ceglana i monotonna kolorystycznie. Potem pomysł był na płytki cotto, rewelacja, ale cena też jak dla nas zbyt wygórowana.
Aż trafiłam w sieci na włoskie płytki Novabell Monterrey. Okazały się strzałem w dziesiątke. Prezentowałam Wam je już wczesniej, ale teraz mogę pokazać już gotową podogę.
Kuchnia:
Jadalnia:
Bez mebli nie ma efektu, jaki mam w planach, ale i tak serce skacze z radości. Będzie rustykalnie :) :)
Serdeczności!!!!
Komentarze