Czekamy, czekamy i czekamy.
Witam,
nie mogę się doczekać, żeby się Wam pochwalić naszym kominkiem, ale nie mogę, bo... od miesiąca czekam aż stolarz zamontuje mi belkę. Nie chcę wrzucać zdjęć niekodokończonego kiminka, bo bez delki nie ma tego efektu "łał" (przynajmniej dla mnie). Już się nawet nie denerwuję, bo co mi to da? A nie mam też pretensji, chłopaczyna sobie zakładowuje i też wszystko mu się przedłuża.
Z takich bieżących rzeczy: robimy ogródek, kupiliśmy drzewka owocowe i berberys na kawałek żywopłotu, wczoraj nawet wsadziliśmy 3 m :) Czekamy też na lepszą pogodę z malowaniem ścian. Musieliśmy poprawić podłogi na górze, bo się w kilku miejscach pofalowała, jednak duża powierzchnia zrobiła swoje.
Przerabiam krzesła, ale ostatnio strasznie wiało i nawet się za to nie brałam. Wrzucę zdjęcia, jak zrobię chociaż jedno w całości.
Bylismy w ikeii i kupiliśmy baterię do kuchni. Chorowałam na nią od dłuższego czasu.
Na razie to tyle, postaram się dziś zrobić jakieś fotki zaczątku naszego ogródka.
Pozdrawiam
Komentarze