Podłoga w wiatrołapie
Skoro jesteśmy już przy wiatrołapie pokażę Wam skończoną podłogę.
Przy ścianie z cegłami będzie drewniana ławka i półka z wieszakami.
Na zdjęciu są jakieś takie beżowe. W rzeczywistości wchodzą bardziej w szarość.
Skoro jesteśmy już przy wiatrołapie pokażę Wam skończoną podłogę.
Przy ścianie z cegłami będzie drewniana ławka i półka z wieszakami.
Na zdjęciu są jakieś takie beżowe. W rzeczywistości wchodzą bardziej w szarość.
Pokazałam wcześniej drzwiczki zakrywające skrzynkę elektryczną w wiatrołapie, pokaże zatem resztę ściany.
Wybraliśmy białą cegłe i do tego popielatą fugę, która okazała się ni jak podobna do tej z próbnika w sklepie, ale trudno, bo chyba nie jest źle? (ta na próbniku była ciemniejsza).
Jak widać na zdjęciu część cegieł jest szara a część biała, to również nie było zamierzone a zauważyliśmy to, jak już 3/4 ściany było ułożone. Generalnie mi to nieprzeszkdza, bo i tak dojdzie ławeczka i wieszak, więc ta różnica zginie, ale piszę ku przestrodze dla innych. Płytki cegłopodobne a w zasadzie kamień elewacyjny to LOFT BRICK Stone Master (zaczynam mieć złe zdanie o tej firmie, bo fuga tez tej firmy). Może akurat mieliśmy pecha i trafiliśmy na dwie różne parie produkcyjne stad ta różnica?
Na "dobranoc" trochę moich kuchennych inspiracji, znalezionych w sieci.
Życzę dobrej nocy!
Witam Drodzy Blogowicze.
Nadszedł czas, by pokazać Wam skończoną podłogę w kuchni. Nie ukrywam, że to mój konik, zresztą jak cała kuchnia. Chyba dla każdej Pani domu, kuchnia to najważniejsze miejsce w domu.
Plan początkowy zakładał terakotę. Taką prawdziwą, wypalaną, no ale ceny sprawiły, że szybko skapitulowałam, poza tym prawdziwa terakota jest dla mnie jakaś taka, zbyt ceglana i monotonna kolorystycznie. Potem pomysł był na płytki cotto, rewelacja, ale cena też jak dla nas zbyt wygórowana.
Aż trafiłam w sieci na włoskie płytki Novabell Monterrey. Okazały się strzałem w dziesiątke. Prezentowałam Wam je już wczesniej, ale teraz mogę pokazać już gotową podogę.
Kuchnia:
Jadalnia:
Bez mebli nie ma efektu, jaki mam w planach, ale i tak serce skacze z radości. Będzie rustykalnie :) :)
Serdeczności!!!!
"Tylko, żeby jeszcze tej elektryki nie było", czyli nasz sposób na zamaskowanie drzwiczek od skrzynki elektrycznej.
Zabejcowane:
I polakierowane:
Jak widać, między czasie zmieniło się tło drzwiczek, ale o tym póżniej.
Kuje mnie w oczy ta meblowa brzydka gałka, ale to się wymieni. ;)
Życzę miłego poniedziałku!
Komentarze